Chcę, aby Jarocin i jego okolice były miejscem, w którym przez kolejne lata wciąż słychać będzie śmiech i rozmowy wszystkich pokoleń – od tych najmłodszych po tych najstarszych.
Społeczeństwo starzeje się. To fakt, z którym mierzą się dziś samorządy w całej Polsce. Zmiany demograficzne sprawiają, że rośnie liczba osób starszych, które w pewnym momencie życia potrzebują wsparcia w codziennym funkcjonowaniu. Jednocześnie zmienia się model życia rodzinnego. Jeszcze kilkadziesiąt lat temu funkcjonowało dużo więcej domostw wielopokoleniowych. Dziś młodsi prowadzą intensywne życie zawodowe, a osoby starsze często pozostają w swoich domach same – nierzadko w dużych domach z wysokimi kosztami utrzymania lub w mieszkaniach na czwartych piętrach, do których droga po schodach jest coraz trudniejsza do pokonania.
Osoby starsze najlepiej czują się w miejscach, które znają, w otoczeniu sąsiadów, sklepów i ulic, po których chodzą od lat. Jednocześnie zdarzają się sytuacje bardzo trudne, wynikające z choroby czy niepełnosprawności, gdy pojawia się nagła potrzeba codziennego wsparcia. W takich momentach często jedynym rozwiązaniem staje się pobyt w domu pomocy społecznej. To rozwiązanie czasami konieczne, ale również bardzo kosztowne. Miesięczny koszt pobytu jednej osoby w DPS-ie to 7–9 tysięcy złotych. W wielu przypadkach koszty te ponosi gmina. Dlatego szukamy rozwiązań, które pozwolą zapewnić wsparcie tak, aby jedynym wyjściem nie był ośrodek zamknięty, ograniczający aktywność, z kosztowną całodobową opieką, która być może jeszcze nie jest potrzebna.
Mieszkania wspomagane dla seniorów
Jednym z takich rozwiązań są mieszkania wspomagane. To miejsca przeznaczone dla osób, które wciąż są w dużej mierze samodzielne, ale potrzebują już pewnej pomocy w codziennym życiu, np. w przygotowaniu posiłku, organizacji dnia czy dostępie do opieki. Mieszkańcy takich lokali mają zapewnione doraźne wsparcie, możliwość skorzystania z ciepłego posiłku czy udziału w zajęciach, a jednocześnie mogą nadal prowadzić możliwie samodzielne życie.
Pomysł rozwoju takich mieszkań w konkretnych lokalizacjach w gminie wynika z prostego założenia, że ludzie czują się najbezpieczniej w miejscu, które znają. Dlatego planujemy tworzyć mieszkania wspomagane blisko istniejących osiedli i w miejscowościach, w których mieszkańcy żyją od lat. Jednym z pierwszych projektów jest planowana inwestycja przy ulicy Św. Ducha, za wieżą ciśnień. Znajdujący się tam budynek był w bardzo złym stanie technicznym, dlatego zapadła decyzja o jego rozbiórce. W jego miejscu zaprojektowany zostanie nowy obiekt z mieszkaniami wspomaganymi.
To lokalizacja w sąsiedztwie dużego osiedla, które – jak wynika z danych – zamieszkuje najwięcej w Jarocinie osób starszych. Dzięki tej inwestycji seniorzy, którzy zdecydują się tam zamieszkać, będą mogli pozostać w dobrze znanym sobie otoczeniu, wśród tych samych ludzi, blisko znanych sklepów i miejsc codziennych spacerów.
Kolejną rozważaną lokalizacją jest budynek dawnego przedszkola w Witaszycach, zaproponowany przez radnego Grzegorza Gajewskiego. To duża miejscowość i jestem przekonana, że również tam osoby potrzebujące wsparcia będą chciały pozostać u siebie. Potwierdziło to spotkanie z mieszkańcami podczas zebrania sołeckiego – pomysł spotkał się z wyraźną aprobatą.
Gmina dla młodych pokoleń
Gmina będzie się rozwijać tylko wtedy, gdy będą chcieli tu mieszkać także młodzi ludzie – osoby w wieku produkcyjnym, które pracują, zakładają rodziny i wychowują dzieci. Choć niż demograficzny jest dziś wyzwaniem, nie możemy rezygnować ze wspierania młodych rodzin.
Dlatego inwestujemy w mieszkalnictwo czynszowe. W Mieszkowie oddaliśmy do użytku dwanaście nowych mieszkań, do których wprowadziły się młode rodziny. To oznacza nowych uczniów w szkole i przedszkolu. Kolejne czterdzieści mieszkań powstanie w Roszkowie – również dzięki środkom zewnętrznym. To realna szansa na start dla młodych ludzi i jednocześnie wsparcie dla lokalnej społeczności.
Kolejne inwestycje chcemy planować w oparciu o rzetelną analizę, która obejmie cały zasób mieszkaniowy – nie tylko komunalny, ale także spółdzielczy i prywatny – oraz dane demograficzne. W Polsce wciąż mówimy o tzw. luce mieszkaniowej, choć jej skala się zmienia. Jeszcze niedawno szacowano ją na około 2 miliony mieszkań, dziś mówi się o 300–400 tysiącach. W okolicach 2030 roku może ona zniknąć w wielu miastach średniej wielkości. Jak będzie w Jarocinie? Odpowiedź powinna dać nam solidna analiza.
Mimo niekorzystnych trendów demograficznych wciąż brakuje miejsc w żłobkach. Dlatego rozwijamy tę infrastrukturę. Od września ruszą nowe placówki w Witaszycach, przy Szkole Podstawowej nr 3 w Jarocinie, w Potarzycy i w Prusach. Łącznie powstanie 125 miejsc dla najmłodszych. Co ważne, w przyszłości przestrzenie te będą mogły pełnić także inne funkcje społeczne – jako miejsca spotkań i integracji mieszkańców.
„Ekspresówka” prawdziwym impulsem rozwojowym
Rozwój gminy zależy także od rozwoju rynku pracy. Dlatego przygotowane zostały w pełni uzbrojone tereny inwestycyjne przy węźle drogi S11, przy ulicy Św. Ducha. Obecnie trwa przetarg na zbycie tych terenów, aby nabywcy, inwestując tam, tworzyli nowe miejsca pracy. Prowadzimy też rozmowy z kilkoma inwestorami zainteresowanymi lokowaniem tutaj swoich przedsięwzięć. Nie zawsze oczekuje się od gminy posiadania gruntów czy udzielania ulg podatkowych – czasem oczekiwania dotyczą pomocy w przeszkoleniu kadry i na takie potrzeby staramy się odpowiadać.
Wszyscy zdajemy sobie sprawę, że prawdziwy impuls rozwojowy dla tego obszaru nastąpi wraz z doprowadzeniem do Jarocina odcinków drogi ekspresowej S11. Pierwszym bardzo ważnym krokiem będzie ogłoszenie zapowiadanego na ten rok przetargu na budowę odcinka łączącego Kórnik z Jarocinem. To będzie wyraźny sygnał dla przedsiębiorców, że mogą planować swoje inwestycje w tym regionie, ponieważ poprawią się możliwości transportowe i logistyczne.
***
Naszym celem jest zrównoważony rozwój gminy Jarocin – taki, w którym swoje miejsce znajdą wszystkie pokolenia: od najmłodszych dzieci w żłobkach i przedszkolach, przez młode rodziny budujące swoją przyszłość, aż po osoby starsze, które potrzebują wsparcia i poczucia bezpieczeństwa. Chcę, aby Jarocin i jego okolice były miejscem, w którym przez kolejne lata wciąż słychać będzie śmiech i rozmowy wszystkich pokoleń – od tych najmłodszych po tych najstarszych.
Urszula Wyremblewska-Korzyniewska

