Witaszyce – dziś wieś o charakterze małego miasteczka, położona przy drodze krajowej nr 11, zaledwie kilka kilometrów od Jarocina. Niegdyś największa wieś o charakterze przemysłowym w Polsce. Chociaż w latach dziewięćdziesiątych utraciła to miano w wyniku przemian ustrojowych i gospodarczych po upadku komunizmu, wciąż może szczycić się wielowiekową bogatą historią. W 2025 roku mija 675 lat od pierwszej pisemnej wzmianki o miejscowości. To dobry moment, by jej dziejom się przez chwilę przyjrzeć.
Średniowieczny rodowód i pierwsza wzmianka
Po raz pierwszy nazwa Witaszyce (w ówczesnej, staropolskiej formie Withazszicze) pojawia się w roku 1350, kiedy ówczesny król Polski Kazimierz Wielki zwalnia od „wszelakich ciężarów” dobra biskupów poznańskich, w tym – będące w ich posiadaniu Witaszyce. Nazwa wsi ma charakter patronimiczny, co oznacza, że pochodzi najpewniej od imienia Witasza – być może pierwszego lub jednego z pierwszych osadników na tym terenie. W kolejnych dziesięcioleciach Witaszyce rozwijają się prężnie jako osada rolnicza, wpisując się w krajobraz społeczno-gospodarczy ówczesnej Wielkopolski. Następują także liczne zmiany właścicieli majątku.

XVIII i XIX wiek – dwór i pałac w Witaszycach
W roku 1755 w posiadanie pokaźnego już majątku Witaszyce wchodzi Franciszek Salezy Gorzeński herbu Nałęcz, który przyczynia się do budowy późnobarokowego dworu i powstania założenia parkowego. Przed śmiercią Franciszek przekazuje majątek swoim synom. 17 kwietnia 1848 roku doszło tu do niezwykle ważnego wydarzenia – ratyfikacji „Konwencji Jarosławieckiej” zakładającej udzielenie autonomii części Wielkiego Księstwa Poznańskiego w zamian za rozwiązanie oddziałów powstańczych Powstania Wielkopolskiego z 1848 roku. Ostatnim właścicielem Witaszyc z rodu Gorzeńskich był Michał Gorzeński. W roku 1861 majątek został zlicytowany, a jego nabywcą został pułkownik wojsk pruskich Karol Voss. W kolejnych latach przechodzi on we własność pruskiej Komisji Kolonizacyjnej, a od niej odkupuje ją w 1890 roku Willy Dulong i to on w 1899 roku stawia znany wszystkim pałac wg projektu architekta Ludwika Otte. Rozrasta się także przypałacowy park. Cały obiekt służy mieszkańcom i gościom po dziś dzień, głównie dzięki inwestycjom obecnego właściciela – Tomasza Klauzy.
Rozwój gospodarczy i wielki przemysł
Po roku 1900 następuje szybki rozwój gospodarczy Witaszyc. Z typowej wsi szlacheckiej zmieniają się one w największą w Polsce wieś przemysłową. Jest to efekt strategicznego położenia przy utwardzonej już drodze łączącej Poznań z Kaliszem oraz powstałej pod koniec XIX wieku linii kolejowej z Poznania do Kluczborka. W Witaszycach powstają wielkie zakłady przemysłowe takie jak cegielnia, cukrownia i roszarnia (później pod nazwą „Lenwit”). Fabryki te przyczyniają się także do wzrostu liczby mieszkańców, gdyż wiele osób przybywa do Witaszyc w poszukiwaniu pracy. W 1902 roku uruchomiona zostaje słynna i wspominana do dziś linia kolei wąskotorowej kursująca od Witaszyc do Suchej, Komorza i w późniejszym czasie do Zagórowa. Tempo rozwoju utrzymuje się także po zakończeniu II wojny światowej. Kwitnie także życie kulturalne – w 1955 roku powstaje opuszczony dziś Dom Socjalny z największą w powiecie salą balową, a za nim funkcjonuje odkryty basen. Jest kino „Malwa”, działają różne oddolne organizacje i towarzystwa tj. Klub Sportowy Włókniarz, Koło Filatelistów PZF, Orkiestra Dęta przy Cukrowni i Rafinerii Witaszyce, Ochotnicza Straż Pożarna czy … Ośrodek Nowoczesnej Gospodyni! Stale rośnie liczba mieszkańców i powstają nowe osiedla domów jednorodzinnych oraz bloki mieszkalne.


Lata 90., teraźniejszość i przyszłość
Niestety, okres schyłku PRL i przemiany, jakie zachodziły w Polsce, mocno odbiły się na kondycji witaszyckich zakładów, które po kolei zaczęły ograniczać swoją działalność, a w końcu upadać. Po Jarocińskiej Kolei Dojazdowej pozostały ledwo widoczne ślady, Dom Socjalny stoi pusty i niszczeje, nie ma cukrowni, cegielni i Lenwitu. Także po basenie niewiele zostało. Na szczęście od kilkunastu lat, siłą okolicznych przedsiębiorców oraz dzięki szybkiemu rozwojowi gospodarczemu całego kraju, Witaszyce znów stoją przedsiębiorczością. Tereny po dawnych zakładach zostały już w większości zagospodarowane przez szereg mniejszych i większych firm, w których zatrudnienie znajdują mieszkańcy nie tylko z Witaszyc. Wszystko wskazuje na to, że trend ten będzie się w najbliższych latach utrzymywał. Słychać ambitne plany dotyczące terenów po witaszyckiej cukrowni, tworzone są miejscowe plany zagospodarowania przestrzennego, które mają ułatwić i przyspieszyć rozwój gospodarczy nie tylko naszej miejscowości, ale całej Gminy Jarocin. Planowane bądź już rozpoczęte są także inwestycje w infrastrukturę, zarówno komunalną jak i sportową oraz społeczną. Wszystko to niesie nadzieję, że także aktywność mieszkańców i integracja lokalnej społeczności staną się kołem zamachowym dla Witaszyc.

Dziś nieocenioną rolę w podtrzymywaniu tradycji, pamięci oraz integracji społeczności Witaszyc pełnią lokalne organizacje – Stowarzyszenie Na Rzecz Witaszyc, Ochotnicza Straż Pożarna, miejscowe Koło Gospodyń Wiejskich, Organizacja Harcerska „Rodło” im. Szarych Szeregów. Warto docenić wkład nauczycieli Zespołu Szkół w Witaszycach oraz aktywność sołtysów i członków rad sołeckich. Mam przekonanie, że zaangażowanie mieszkańców naszej małej ojczyzny w kształtowanie jej przyszłości rośnie i że wspólnymi siłami będziemy pisać kolejne rozdziały w historii Witaszyc tak, aby dla nas i dla kolejnych pokoleń były one jak najlepszym miejscem do życia i rozwoju.
Grzegorz Gajewski

